Dzisiaj jest:

 
  Forum |  Księga gosci |   Cytaty |   Galeria zdjęć |   Nasza parafia |   Statut KSM |   Spiewniczek |   Linkownia |   Kontakt z nami
 
 .: menu
# Strona główna
# Nasi patronowie
# Historia Ksm Długie
# Położenie Długiego
# Lista członków KSM Długie
# Kontakt z nami
# Galeria zdjęć
# Aktualnosci
# Ogłoszenia parafialne
# Nasza parafia
 
 .: menu
# Forum
# Księga gosci
# Statut KSM
# Spiewniczek
# Modlitwa Ksm-owicza
# Hymn KSM
# Cytaty
# Linkownia
# Humor
 
 .: humorek
 Krówki pasły się na ł±ce, gdy przyszedł do nich zaj±czek.
- Dzień Dobry, Krówki. Czy jest między wami jaki¶ cwaniaczek ?
Krówki pokręciły zgodnie głowami.
- No to zrzutka po 5 złotych.
Następnego dnia sytuacja się powtarza. Zdenerwowane krówki poszły więc do lisa z pro¶b±:
- Lisku, kochany, zaj±czek przychodzi i wyłudza od nas pieni±dze. Zagraj dla nas cwaniaczka!
Następnego dnia zaj±czek znów przychodzi i pyta:
- Czy jest między wami jaki¶ cwaniaczek ?
- Jestem, a bo co? - mówi lis wychodz±c zza kamienia.
Wtedy z ukrycia wychodzi NiedĄwiedĄ i mówi:
- To krówki jak zwykle po 5 zł, a cwaniaczkowi policzymy 20!

 

NiedĄwiedĄ i Zaj±c mieszkali w lesie na dwóch stronach szerokiej rzeki, ale do mostu obie chatki były oddalone o ok. 4 km. Pewnego dnia NiedĄwiedĄ woła zaj±ca:
- ChodĄ tu natychmiast !
Więc Zaj±c my¶l±c że trzeba pomóc NiedĄwiedziowi leci 8 km do jego domu.
NiedĄwiedĄ pyta:
- A umiesz tak ? Uruorar±t±r±tę ?
Zaj±c w¶ciekły wraca do domu. Następnego dnia woła NiedĄwiedzia:
- ChodĄ tu prędko! Mam dla ciebie niesamowit± nowinę !
No więc NiedĄwiedĄ biegnie 8 km do Zaj±czka. Zaj±czek mówi:
- Już umiem: Uruorar±t±r±tę

Słoń i mrówka uciekaj± z wariatkowa
Nagle mrówka zauważa że ich goni±
- słoniu uciekaj bo mnie zauważyli

 

Jasio wraca ze szkoły z pokrwawionym nosem.
- Co ci się stało? - pyta mama.
- To przez tego magika z cyrku, który podczas przedstawienia wyciągnął mi z nosa złotą monetę!
- I zostawił cię w takim stanie?
- On nie! Po przedstawieniu moi koledzy szukali następnych monet!

 

Dzieci w szkole miały ułożyć zdanie z słowem "ananas".
Wszystkie dzieci ułożyły historyjki w stylu:
- Ananas, pomarańcza i cytryna to owoce z ciepłych krajów.
A Jasiu tradycyjnie był oryginalny i ułożył zdanie:
- Wczoraj ojciec kupił kiełbasę. Po czym sam ją całą zjadł, a na nas nawet nie popatrzył.

 

Przy stole rodzinka Jasia zjada w ciszy i skupieniu obiadek. Nie rozmawiają ze sobą ze względu na to żeby nie robić przykrości Jasiowi, który od urodzenia nic nie mówi. W pewnej chwili Jaś zatrzymuje rękę z widelcem w pół drogi do ust i mówi:
- A gdzie kompocik ?!
W tym momencie rodzina znieruchomiała z zaskoczenia. Po dłuższej chwili mamusia mówi przez łzy szczęścia:- Synku! Odezwałeś się! Przecież do tej pory ty nic nie mówiłeś!
A Jasiu: - No właśnie, bo zawsze był kompocik.

 

Przychodzi mały Jasio do szkoły, ma całą opuchniętą i czerwoną twarz, pani się pyta:
- Co się stało Jasiu ?
- Ooossss
- No co się stało....
- Ooooosssssaaaaa
- Co osa ?? Ugryzła cię ??
- Nie, tato łopatą zabił 

 

Nauczycielka pyta dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Ucznowie kolejno odpowiadali:
- Ja mam psa...
- Ja mam kota...
- U nas są rybki w akwarium
Wreście zgłosił się Jaś:
- A my mamy kurczaka w zamrarzalniku ...

 

Pani pyta dzieci:
- Powiedzcie mi dzieci jakieś zwierzątko na A.
Jasio wstaje i mówi:
- A może to karp???
- Nie Jasiu, siadaj. No dobrze powiedzcie mi teraz zwierzątko na B.
Jasio na to:
- Być może to karp???
- Jasiu za drzwi!!!
Jasio wychodzi.
- Powiedzcie mi teraz zwierzątko na C.
Nagle drzwi się otwierają i Jasio mówi:
- Czyżby to był karp???

 

Pani zadała dzieciom temat wypracowania - "Jak wyobrażam sobie prace dyrektora?".
Wszystkie dzieci piszą tylko Jasiu siedzi bezczynnie założywszy ręce.
- Czemu Jasiu nie piszesz ? - pyta się nauczycielka.
- Czekam na sekretarkę.

 

Mały Jaś widzi sąsiadkę skupiącą kurę. Zdziwiony pyta:
- Co pani jej robi? Goła będzie biegać?

 

Żona wysyła męża - policjanta do sklepu po zapałki:
- Tylko kup dobre zapałki, żeby się dobrze paliły - dodaje.
Po kwadransie policjant wraca, kładzie pudełko na stole i mówi zadowolony:
- Bardzo dobre zapałki. Wypróbowałem w sklepie. Wszystkie się pala.

 

Egzamin w Wyższej szkole policyjnej w Warszawie:
- Jakiego koloru jest biały maluch ?
Policjant (kandydat) nie wie.
- No niech pan pomyśli, jakiego koloru jest biały maluch.
Po kilku minutach policjant się uśmiecha i mówi :
- Biały !!!!
- Bardzo dobrze, widać ze się Pan dużo uczył!, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochód ?
Policjant myśli, myśli, myśli, i wola uradowany :
- Biały !!!

 

Dwaj policjanci obserwują helikopter:
- Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wisi nieruchomo w powietrzu ??
- Może skończyło mu się paliwo.....

 

 

 

 

 
powered by Duffi